Przejdź do treści

Latające taczki w szybie?

1 min

Na budowie człowiek podobno widział już wszystko.

A potem w szybie windowym pojawia się taczka z gruzem, zawieszona jakby właśnie startowała do misji specjalnej.

I oczywiście — czysto hipotetycznie — podwykonawcy mają instrukcje BHP, podpisy, szkolenia i procedury na kilka stron.

A w tzw. międzyczasie „jakoś trzeba sobie radzić”.

Znacie ten scenariusz?

Dajcie kciuka w górę, jeśli oczywiście nigdy, nigdzie i pod żadnym pozorem nie spotkaliście się z podobną kreatywnością na budowie.

Bo przecież wszędzie jest sielsko, anielsko i w pełnej zgodzie z procedurami.

A cytując klasyka z placu budowy:

„Uśmiechajcie się, brygada!”