Zanim winda stała się czymś, o czym nawet nie myślimy… była doświadczeniem dla cierpliwych. Pierwsze windy nie miały przycisków ani automatyki, a ich działanie opierało się na sile ludzi, zwierząt lub prostych mechanizmach. Każde piętro oznaczało czas i zaufanie
Podróż, która dziś trwa kilka sekund, kiedyś potrafiła zająć nawet kilka minut, a sam mechanizm bardziej przypominał konstrukcję z warsztatu niż precyzyjne urządzenie, które znamy dziś. Przełom przyszedł w XIX wieku wraz z rozwojem hydrauliki, to ona wprowadziła płynność ruchu i otworzyła drogę do wyższych budynków
Dziś wchodzimy do windy i jedziemy. Bez zastanowienia, kiedyś to była decyzja.
